Poranne godziny 22 stycznia przyniosły w Pleszewie incydent, który wymagał interwencji lokalnej policji. Wszystko zaczęło się od zgłoszenia dotyczącego nietypowego zachowania klienta w jednym z miejscowych marketów. Mężczyzna próbował opuścić sklep z szeregiem produktów, w tym z alkoholem, kawą oraz środkami czystości, bez dokonania zapłaty. Łączna wartość tych artykułów wynosiła blisko 700 złotych. Szybka reakcja personelu, który zauważył próbę kradzieży, doprowadziła do gorącej wymiany zdań i wezwania odpowiednich służb.
natychmiastowa reakcja policji i ujawnienie przeszłości
Policja błyskawicznie pojawiła się na miejscu, by zidentyfikować podejrzanego. Ustalono, że zatrzymany to 37-letni mieszkaniec powiatu zgierskiego. Po sprawdzeniu w policyjnej bazie danych wykazano, iż mężczyzna był już poszukiwany za wcześniejsze przestępstwa. Wśród nich była kradzież towarów o wartości 1300 złotych, dokonana na początku stycznia w Zgierzu. Co więcej, podejrzany miał na swoim koncie przestępstwa w innych regionach, w tym w powiecie śremskim.
badanie na obecność alkoholu i przewidywane sankcje
Po przewiezieniu do miejscowej komendy, mężczyzna przeszedł badanie alkomatem, które wykazało, że miał 1,2 promila alkoholu we krwi. W rezultacie za zakłócanie porządku publicznego został ukarany mandatem karnym. Jednak to nie wyczerpuje jego kłopotów z prawem. W związku z serią kradzieży, które są mu przypisywane, może zostać skazany na karę pozbawienia wolności do pięciu lat.
Cała sytuacja podkreśla znaczenie szybkiej reakcji zarówno ze strony personelu sklepu, jak i policji. Jest to dowód na to, że lokalne służby są przygotowane, by działać w obronie prawa. Ten przypadek może służyć jako ostrzeżenie dla innych, przypominając, że wszelkie przestępstwa wcześniej czy później spotykają się z konsekwencjami wynikającymi z działań wymiaru sprawiedliwości.
Źródło: Policja Wielkopolska
