Strzelanina w Smogorzewie: Łukasz W. oskarżony o atak z bronią w ręku

2 listopada 2025 roku w niewielkiej miejscowości Smogorzewo doszło do dramatycznego zdarzenia, które zszokowało mieszkańców. Wydarzenia tego dnia koncentrowały się wokół miejscowego mieszkańca, Łukasza W. Cztery samochody, poruszające się w kolumnie, przejeżdżały obok jego domu z niewielką prędkością. Po krótkim zawróceniu w pobliskim lesie, pojazdy ponownie skierowały się w stronę jego posesji, co stało się początkiem groźnego incydentu.

eskalacja konfliktu na posesji Łukasza W.

Łukasz W., po zaparkowaniu swojego samochodu, został zaczepiony przez jednego z mężczyzn z grupy. Wymiana zdań szybko przerodziła się w konflikt, podczas którego Łukasz W. sięgnął po broń. Wyciągnął pistolet CZ SHADOW 2, kaliber 9 mm, i oddał co najmniej 14 strzałów w kierunku grupy. Samochody natychmiast próbowały uciekać, lecz oskarżony kontynuował strzelanie, raniąc dwóch mężczyzn – jeden został trafiony w rękę, drugi w prawy bok.

intensywny pościg i dramat w rowie

Po strzelaninie Łukasz W. rozpoczął pościg za uciekającymi pojazdami, co doprowadziło do niebezpiecznej sytuacji na drodze. Jeden z samochodów został zepchnięty do rowu, a uciekinierzy starali się oddalić. Łukasz W. znów użył broni, oddając strzał, który zakończył dramatyczną ucieczkę. Policja pracowała przez całą noc, zbierając dowody zarówno na posesji, jak i w miejscu, gdzie doszło do wypadku. Dwaj ranni mężczyźni zostali przetransportowani do szpitala z poważnymi obrażeniami.

zabezpieczenie arsenału i dochodzenie policyjne

Podczas śledztwa policjanci odkryli znaczną ilość broni należącej do Łukasza W. Zabezpieczono 14 sztuk zarejestrowanej broni kolekcjonerskiej i sportowej oraz dodatkowy pistolet sportowy, dając łącznie 15 jednostek broni. Po przesłuchaniach pokrzywdzeni zostali zwolnieni, a postępowanie dotyczące naruszenia miru domowego zostało umorzone, ponieważ nie znaleziono podstaw do postawienia zarzutów.

zarzuty i perspektywy prawne dla oskarżonego

Prokuratura postawiła Łukaszowi W. zarzuty dotyczące usiłowania zabójstwa czterech osób. Dodatkowo będzie odpowiadał za posiadanie nielegalnych naboi, pomimo posiadania licencji na obrót bronią i amunicją. Łukasz W., mimo że nie przyznał się do zarzutów, tłumaczył swoje działania emocjami i wyraził żal za swoje czyny. Od momentu zatrzymania przebywa w areszcie, a grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Śledztwo w rękach prokuratury

Źródło: Aktualności Policja Wielkopolska