We wtorek rano, 15 września, w Swarzędzu doszło do wydarzenia, które zaalarmowało lokalne służby bezpieczeństwa. Na osiedlu Działyńskiego, 40-letni mężczyzna podjął próbę kradzieży dwóch opakowań szczoteczek do zębów z miejscowego sklepu, których wartość wynosiła około 14 złotych. Zamiast udać się do kasy, mężczyzna skierował się prosto do wyjścia, co nie umknęło uwadze pracownika ochrony.
Starcie w sklepie
Przy drzwiach sklepowych doszło do konfrontacji między złodziejem a ochroniarzem. W trakcie próby zatrzymania, mężczyzna użył gazu pieprzowego, próbując się wymknąć. Ochrona nie zamierzała jednak odpuścić i ruszyła w pościg za podejrzanym.
Gonitwa i zgubione przedmioty
Podczas ucieczki, skradzione szczoteczki wypadły z rąk mężczyzny. Pomimo utraty łupu, 40-latek nie zaniechał ucieczki i ponownie użył gazu pieprzowego, aby zniechęcić ścigających go pracowników ochrony. Cała sytuacja zwróciła uwagę policji, która rozpoczęła intensywne poszukiwania.
Policyjny pościg i zatrzymanie
Funkcjonariusze z miejscowego komisariatu szybko przystąpili do działania. Po uzyskaniu dokładnych informacji o tożsamości i wyglądzie poszukiwanego, rozpoczęli przeczesywanie okolicznych ulic. Ich wysiłki przyniosły rezultat już kilkadziesiąt minut później, kiedy to podejrzany został zlokalizowany i zatrzymany.
Odkrycie i dalsze konsekwencje
Podczas zatrzymania okazało się, że mężczyzna był nietrzeźwy i posiadał przy sobie narkotyki, w tym marihuanę i mefedron. Został przewieziony do policyjnego aresztu, gdzie po zebraniu dowodów prokuratura postawiła mu zarzut kradzieży rozbójniczej w mniejszym wymiarze.
Recydywa i zagrożenie karą
To nie pierwszy konflikt z prawem dla tego mężczyzny, co klasyfikuje jego działania jako recydywę. W związku z tym grozi mu kara do 7,5 roku pozbawienia wolności. Ostateczną decyzję podejmie sąd, który rozważy wszystkie zebrane dowody i okoliczności sprawy.
Źródło: Komenda Miejska Policji w Poznaniu – Portal polskiej Policji
